piątek, 17 kwietnia 2015

Thin red line.

~~~~

"Cienka czerwona linia" to moja nowa miłość tego wiosenno-letniego sezonu i kolejny przykład na to co można zrobić z lnu nawiniętego na cewki. Oczywiście nie jest to pojedyncza nitka tylko jest ich tutaj 5.

Sweterek powstał na prośbę  szwagierki. Ona zmobilizowała mnie do działania.

Właściwie chciała sweter taki jak "Pudełko czekoladek" a mi po głowie chodził od dawna inny pomysł. Zapytałam tylko czy może być jednak trochę inny, zgodziła się i tak powstało to cudo, a właściwie dwa bo jeden dla niej drugi identyczny dla mnie.




Kawusia z mojego ulubionego kubusia, widać dlaczego nie? Poza tym duuuży niczym wiaderko a ja lubię pić dużą kawę ;D


 


 

He, he a na tym zdjęciu widać, że sweter znowu mi wyszedł całkiem psi.

Łaziło bydlę za mną i chciało na ręce bo za Wisłą żołnierze strzelali i tak załapał się na fotkę. Kiedy zrzuciłam zdjęcia zobaczyłam, że pies jest jak sweter szary i z czerwoną obrożą ;0)


 Sweter kocham za grafitowy kolor i tą cienką, czerwoną linię, za luźny fason i miękkość naturalnego lnu.

A tak poza tym Małż mi skroił moją szarą czapkę i nie chce oddać mówi, że fajna i cienka buuu
Muszę machnąć nową, kurcze a myślałam, że prosta,szara mysza bez niczego to jej nie ruszy, widać takie najlepsze.

~~~~

Wzór jest już rozpisany i dostępny mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu jak mi, to moja propozycja na sezon wiosenny i cena wzoru też niższa.



~~~~

wtorek, 31 marca 2015

Sasanka i deszcz liści.

~~~~

Na wiosenną pogodę czapka i chusta się też przydają, co nam w tym tygodniu aura usilnie stara się przypomnieć.
 Moje są w wersji lżejszej, bardziej zwiewnej i przyjemnej dla skóry.

Nie powstały z tej samej włóczki dzieli je czas zakupu, rodzaj i kolor, ale lubię ten duet i często go noszę.




Czapka powstała z ekskluzywnej włóczki  The Plucky Knitter Primo Sport jest to mieszanka merino cashmiru i nylonu. Jeden motek dostałam w prezencie i jestem nim zachwycona.

Włóczki są w obłędnych kolorach, a ta jest jeszcze niezwykle miękka i sprężysta.
Niestety nie należą do tanich i strasznie trudno jest je nabyć nad czym boleję.

Czapkę nazwałam "Sasanka" ze względu na wzór, który mi się właśnie z tym wdzięcznym kwiatkiem skojarzył.



 Chusta zaś powstała z włóczki, którą kiedyś podarowała mi moja przyjaciółka na urodziny. Leżała w szufladzie czekając na swoją kolej, jest to Silky Alpaca Lace Classik Elite Yarns.
W chuście przerobiłam ją podwójnie aby była cieplejsza.







i tak prezentuje się ten ekskluzywny duet


Widać różnicę w kolorze, ale mi to zupełnie nie przeszkadza ;0)

A Florce z resztek obu włóczek zrobiłam czapkę najprostszą jaką się dało, samym ściągaczem i bardzo ją lubi, jest milusia i w głowę nie gryzie ;0) też jej czasem ją podkradam.

~~~~

poniedziałek, 30 marca 2015

Drobiazgi.

~~~~

Ostatnie dni upłynęły mi na dzierganiu drobiazgów z resztek włóczek lnianych, bawełnianych i bambusowych.

Najpierw Małż poprosił mnie o etui na komórkę. Ma być proste i nie rzucające się w oczy zakomunikował ;0)

Zrobiłam z szarego bambusa co został po szwagrowym swetrze...no i szwagier jak zobaczył też sobie zażyczył, powstały więc dwa, ale zdjęć nie będzie oba w użyciu przez obu panów.

Za to pokażę moje etui he, he bardziej wypasione, bo z szarego i kolorowego bambusa ;0)









Jak widać forma najprostsza na świecie i zapinane na dość duży kawałek rzepa i o to chodziło bo ....






przydaje mi się do moich słuchawek i nie majtają mi się w torbie czy kieszeni te kabelki ;0)



Najgorsze to to dzierganie tych drobiazgów i to jeszcze półsłupkami dosyć ścisło potem mnie boli palec środkowy u prawej ręki bo na nim opieram szydełko.

Drugim zadaniem wyznaczonym przez szanownego Małża były podkładki pod kubki żeby mu się nowy stoliczek nie rysował...tiaaa i tak porysował laptopem ;0) no ale podkładki ma takie:


 A mi się też całkiem podobają, bo wyszły w naturalnych kolorach ziemi i oczywiście mam skojarzenia ze Szwecją ;0)


Resztki wykorzystane, kłębuszki się nie walają,  wszyscy zadowoleni.

~~~~

czwartek, 26 marca 2015

Kolorowy mix.

~~~~

Już za parę dni zmieniamy czas na letni, króluje wiosna więc na dobre trzeba pożegnać się z sezonem zimowym.

Ja się żegnam kolorowo i dwoma projektami Hani Maciejewskiej

Pierwszy z nich to All that Jazz i w moim wydaniu wygląda tak:



Drugi jej projekt to Hit the Road w apetycznym kolorze



Oba projekty bardzo udane i bardzo fajne są te wijące się warkocze.

~~~~

A u mnie na drutach obecnie mixy. Postanowiłam wykorzystać to co mam w kartonach a nie kupować niczego nowego, no powiedzmy, założenia założeniami,a w kartonie nie było pasujących towarzyszy do pary ;0).

Włóczki są z dawnych czasów, przeleżały w kartonach sporo, bo nie miałam na nie zupełnie pomysłu.

Teraz mam zamiar nadać życia tym nitkom ;0)

Pierwszy zielony mix to soft merino, fajna, miękka włóczka, niestety w świątecznej, soczystej zieleni, która zupełnie mi nie pasowała.

Dokupiłam więc estońską włóczkę znajdziecie ja w różnych sklepach pod innymi nazwami ja kupowałam TU ale jest również dostępna w sklepie Włóczki Warmii to samo inna nazwa.

Moja jest w ciemnej zieleni przechodzącej w czerń żeby złamać soczystość merino, niestety też złamałam jego miękkość, bo wełna estońska jest surowa i szorstka w dotyku. Mam nadzieję jednak, że mix obu paniom wyjdzie na zdrowie.




Kolejny mix to Polo Natura i różowy moher który został mi po zrobieniu swetra i szala. No i oczywiście róziowy nie mój ;0) trzeba było go z czymś połączyć, bo żal wyrzucać.

Ma być z tego prosty, za duży, za luźny sweter taki lujowaty przydaś na plażę, do lasu, na rower żaden tam wyszukany dizajnerski projekt ;0)





Ostatni z mixów będzie letni. Ktoś poprosił mnie o zrobienie stroju kąpielowego ...kiedyś tam...oczywiście włóczkę kupiłam, ktoś zrezygnował.
Na co mi teraz ten gumowany strecz? Leżał sobie w szufladzie, bo kolor miał ładny, ale pomysłu na niego niet.
Tknęło mnie i postanowiłam połączyć to z lnem, który nie jest elastyczny i sobie żyje jak chce, z nitką która go ujarzmi i weźmie do kupy... no i zobaczymy co mi z tego wyjdzie ;0)















Nie będą to typowo letnie udziergi, bo włóczki grube, za to powinnam się z nimi szybko uporać, na grubych drutach szybko będzie przybywać.

Najgorsze dla mnie jest zrobienie prostego swetra bez udziwnień, zawsze mnie korci żeby coś pokombinować, dodać by jednak nie był taki zwyczajny, a potem pruję ;0)

A jak jest u Was? Wolicie swetry proste bez udziwnień czy takie bardziej skomplikowane z warkoczami, ażurami itp?

Trzymać kciuki by  wszystko wyszło i włóczek starczyło ;D

~~~~

Do pokazania zostały mi jeszcze dwa swetry w kolorze śniegu, ale nie mam weny na fotki ;0)

 

~~~~

środa, 18 marca 2015

Sweterki dwa.

~~~~

Czas wiosenny sprzyja bawełnianym swetrom, moje już są pod ręką i czekają na noszenie. Ma być coraz cieplej, słoneczko już się do nas coraz dłużej uśmiecha.

A jak u Was przygotowania do wiosny? Macie już ulubione swetry na cieplejsze dni?
Lubicie bawełnę czy może sprężyste włóczki wełniane?

Sweterki z wkładką.

Pierwszy z nich to  "Stones in the sand"






Lubię ten sweter za kolor i za to że nie jest mocno dopasowany.
Wzór do niego nie jest rozpisany i nie wiem czy jest sens ślęczeć nad jego opisem.

Drugi sweter też Wam znany to "Good Morning"




Ten wzór jest rozpisany i dostępny w zakładce Wzory, cena wiosenna.

 

~~~~