piątek, 12 lutego 2016

Jest takie miejsce...

.... w Toruniu, całkiem magiczne, gdzie raz w miesiącu spotykają się dziewiarki.


Nie znacie? To koniecznie się wybierzcie, ostatnio nas było całkiem sporo,






a czas płynął zdecydowanie za szybko, poza tym Magda ma takie cuda w sklepie, że po raz kolejny tam z chęcią zajrzę ;)



Kolejne spotkanie

 Już w sobotę, 20 lutego, o godz. 12.00


 Asia upiekła nam na spotkanie guziki ;0) śliczne i pyszne.



i mój łup, cudne guziki, już powstaje do nich sweter obiecuję, że do spotkania będzie gotowy ;0)




A tu ceramiczne guziki ręcznie robione przez Monikę, zostałam takim obdarowana i szukam dla niego godnego miejsca w robótce ;0)



 Na wieszakach też jest co podziwiać, bo wisi cały, piękny dorobek Magdy ;0)


Już się nie mogę doczekać kolejnego spotkania w tak miłym i zacnym gronie.


 ~~~~

środa, 10 lutego 2016

Selbu.

~~~~

To druga z żakardowych czapek, które w tym roku popełniłam. Nie wiem, którą z nich bardziej lubię, chyba obie jednakowo ;0)

Wybieram zawsze tą, która pierwsza wpadnie mi w ręce, a jak zrobię kolejną...może dwie? To już wybór będzie absolutnie niemożliwy tym bardziej, że w szafie mieszkają inne ulubione czapki  ;0)





Wzór: darmowy "Selbu"
Włóczka: Drops "Baby Merino" kolor 23 i "Delight" kolor 12
Druty:3KP






Wzór jest tak narysowany, że gdyby moje dziecko miało chęć i cierpliwość to pewnie taką czapkę by zrobiła ;0)

A tu wszystkie tegoroczne czapki, które zrobiłam




U mnie jak widać nadal faza jasna, więc czapki z jasnym tłem.

W szufladzie leży jeszcze parę włóczek miodowych do przerobienia, to też ciągnące się "zboczenie na kolor" od jesieni. W szafie wisi już płaszczyk i sukienka w tym kolorze, parę bluzek itp. teraz czas na swetry ;0)

Jestem mistrzem w zaczynaniu robótek, najlepiej kilku na raz, gorzej z doprowadzaniem ich do końca. Te są w aktualnym dzierganiu i powiedzmy, że na finiszu i próbka wzorów na Milis

tych w koszu nawet nie pokażę, tam mieszkają zaczęte i  niezrealizowane idee ;0)

~~~~

W tym roku luty jest taki wiosenny, że byliśmy w sobotę w lesie. Pies spuszczony ze smyczy wyszalał się jak dzik ;0)
A dzisiaj głaszcząc przytulasa coś wyczułam na jego karku i oczom nie wierzyłam - wyrwałam mu pęsetą (specjalistyczną) dorodnego, opitego kleszcza no w SZOKU jestem.

Widać lekka zima nie wybiła krwiopijców i już zaczęły buszować wrrr... trzeba obrożę szybko założyć, a zakładaliśmy w połowie marca- kwiecień.

~~~~

poniedziałek, 8 lutego 2016

Chmurka.

~~~~

Kolejna zimowa czapeczka tym razem żakardowa. Bardzo podobają mi się takie czapki, sweterki też i może w końcu sobie zrobię taki jeden z żakardami.

Tym razem mniejsza forma - czapkowa, a że takie czapki robi się szybko i ciekawie, bo w każdym rzędzie co innego, to w sumie robiłam ja dwa razy.

Niestety ostała się tylko jedna druga poszła w niebyt dziewiarki, czyli została spruta.
Nie podobał mi się zestaw kolorystyczny - tło było zbyt różowe ( taki fiolet) a kiedy Małż skwitował :
A ty co za beret kardynalski zrobiłaś?
Bez sentymentów sprułam.

Drugi zestaw kolorystyczny trafiony idealnie i wygląda tak:


Wzór: darmowy "Cumulus"
Druty: 3 KP
Włóczka: Drops "Baby Merino" kolor 22 i "Delight"  kolor 12

Z tyłu czapka prezentuje się tak:


Tu kilka zbliżeń czapki na plaskacza:




A tak wyglądała poprzednia wersja kolorystyczna z "Delight" kolor 10 i "Baby Merino" kolor 15


Wykorzystam tą włóczkę na kolejną czapkę żakardową ale do "Delighta" dodam inny fiolet taki przydymiony i bardziej szary i będzie ładnie ;0)

Tu jeszcze czapka na Florce tuż przed spruciem:


Wzór jest bardzo ładnie rozrysowany, czapkę robi się przyjemnie i powstaje szybko, bo każdy rząd jest przygodą, a ciekawość jak to będzie wyglądać gna robótkę do przodu.

Zestawiać kolory można rozmaicie. Można wykorzystać włóczki jednokolorowe, albo cieniowane. Możecie robić je z ciemnym tłem lub jasnym, albo w ogóle zamienić wszystko i zrobić tło cieniowane w wzór jednokolorowy, jak widzicie możliwości jest wiele i każda czapka będzie wyglądać inaczej. 

Czapka jest ciepła ponieważ nitka prowadzona na lewej stronie powoduje, że jest ona właściwie podwójna.


~~~~



niedziela, 7 lutego 2016

Przyjemności.

~~~~

Lubię robić sobie i moim najbliższym różne drobne przyjemności. Najczęściej kiedy jestem w domu robię oczywiście słodkie, pachnące przekąski i staram się by były zdrowe.

Próbuję nowe przepisy i często zostają z nami jak np.: ciasto salceson, tu w wersji świątecznej ;0)
Przepis znajdziecie tu KLIK.


W domu też jeszcze uchowała się dynia i hitem sezonu jest ciasto z niej. Polecam bo jest wilgotne i korzenne, wcale nie czuć w nim dyni. Następne zrobię z tego przepisu ale zamiast dyni dam marchewkę.Przepis znalazłam tu KLIK.


Po harcach na świeżym powietrzu to i pies z chęcią macha ogonem by mu dać chociaż kawałek smakołyka ;0)


i kto by pomyślał ,że parę tygodni temu był śnieg i mróz?  A teraz w lutym mamy wiosnę nawet pies bez kurtki chodzi gdy na dworze 10 stopni.

Moja córka uwielbia proste desery takie jak ten jogurt, maliny babciowe ze słoika i płatki

A jak Wam minął tłusty czwartek? Ja zjadłam jednego pączka i mnie pokarało musiałam potem wypić dzbanek gorącej herbaty tak mi zalegał na żołądku, po raz kolejny dałam się skusić, człowiek to jednak głupi jest.
Wiem, że dla mnie za tłuste, a zjadłam. No cóż następnym razem zrobię swoje pieczone w piekarniku a nie w tłuszczu, już znalazłam przepis.

W tym roku zrobiłam faworki pieczone...uwielbiam je, a te bez wyrzutów sumienia mogłam jeść, bo właśnie z piekarnika a nie z gara z tłuszczem ;0)


 Wyglądają i smakują znakomicie ;0) Przepis KLIK.

A przy pracy pomaga mi mój nowy sprzęt-szwedzka literatura szwedzki asystent ;0) no ciągnie mnie tam, oj ciągnie nawet ciuchy kupuję ostatnio w szwedzkich sieciówkach zupełnie niezamierzenie - podświadomość?

Sprzęt wybrałam dzięki Kasi i powiem, że jestem zadowolona, bo jest solidny, ciężki i nie za takie pieniądze jak osławiony KA. Kasiu bardzo dziękuję ci za cenne rady.

No to Was nakusiłam, podłechtałam kubki smakowe a na koniec pokażę moje najlepsze cukierasy ;0)

Ponieważ w Holście jest 31% obniżka to oczywiście nie mogłam się oprzeć i zamówiłam.
Przyszła moja przesyłka z Danii a w niej same cuuuda. Kto ma ochotę niech szybko robi sobie przyjemność ;0)




Pocieszę się trochę, pomiziam a potem przerobie na coś fajnego ;0)

Jak widać mało tego nie przyszło, ale jak tak patrzę to parę kolorów jeszcze bym przygarnęła. Tym bardziej, że włóczka jest fajna w robocie, w noszeniu i co najważniejsze wydajna ;0)

No to teraz przed nami Walentynki - dekoracja już jest, teraz pomyślę nad jakąś słodką, fajną niespodzianką dla domowników.


Pies znalazł sobie nową miejscówę, nie wiem czy z okazji Walentynek wzięło go na różowe czy po prostu worek- sakwa Florki przypadła mu do gustu?

Nigdy na nią nie właził, bo szeleściła a teraz nie można Zgredka z niej wygnać. Patrzy tylko żeby mu ją przestawić do pokoju gdzie pani dzierga, poprawić kulki i on już gotowy do wylegiwania się z łapami do góry - uprawia soffing ;0)



Życzę Wam przyjemności i takich drobnych i takich dużych.